Forum lucznicze

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Zapraszamy do rejestracji!

Autor Wątek: Strzelanie intuicyjne  (Przeczytany 106890 razy)

N

  • Gość
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #30 dnia: Grudnia 18, 2010, 12:09:32 am »

Niestety nie wiem kogo miał na myśli Motek, ale "wejście w cel" zaczyna się już podczas naciągania cięciwy a czasem nawet jeszcze przed; w momencie osiągnięcia pełnego naciągu dokonuje się już tylko "kosmetycznych" poprawek(niekiedy można w ten sposób także strzał"przedobrzyć"-czyt. zepsuć)...
Zapisane

@(o.o)@

  • Gość
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #31 dnia: Grudnia 18, 2010, 12:32:08 am »

Tak to właśnie wygląda u Filipa :)

Tak po chwili zastanowienia - taki sposób celowania jest charakterystyczny też dla Kyudoki. Na naciągniętym układzie dokonuje (o ile w ogóle) kosmetycznych korekt.
« Ostatnia zmiana: Grudnia 18, 2010, 12:38:06 am wysłana przez @(o.o)@ »
Zapisane

N

  • Gość
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #32 dnia: Grudnia 18, 2010, 10:49:27 am »

Łucznicy japońscy(Kyudo) stosują zarówno technikę celowania(Nerai) jak i czysto intuicyjną, przy czym by strzelać intuicyjnie muszą do perfekcji opanować tę pierwszą...
Strzała znajduje się po prawej stronie,więc składając się do strzału łucznik zasłania sobie cel swoim łukiem...jednak wykorzystując widzenie stereoskopowe- i spoglądając na cel obydwoma oczami jest w stanie "spojrzeć przez łuk" jakby był przezroczysty...

W zależności od indywidualnej postawy przyjmowanej przez łucznika, możliwe są trzy poprawne "zgrania" łuku-strzały i łucznika z celem(na rysunku oznaczone symbolami beta, alfa i gamma)



Nerai zmienia się i jest zależna nie tylko od typu strzał, łuku ale także używanej rękawicy...a nawet od samopoczucia samego łucznika...

Aby opanować Nerai potrzebna jest bezpośrednia pomoc doświadczonego łucznika-sama obserwacja i podglądanie "jak on to robi" może po prostu nie przynieść dobrych rezultatów... poza tym takie zachowanie może zostać także uznane za pewnego rodzaju nietakt ...



Zapisane

Wookie

  • Forumowicz
  • **
  • Wiadomości: 92
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #33 dnia: Grudnia 18, 2010, 04:33:22 pm »


Cytuj
Aby trafić, trzeba wziąć pod uwagę kilka różnych czynników... m in.wpływ otoczenia, znać na wylot swój sprzęt, jego dobre i złe strony...wiedzieć jak w danych warunkach zachowają się strzały,pod jakim kątem uderzą w cel,jak szybko do niego dolecą...a potem to wszystko  już w tempie przewyższającym prędkość świadomej myśli przetworzyć w naszym osobistym kalkulatorze balistycznym między uszami,który "ustawi nas" w odpowiedni sposób...
Czyli nadal poprawne jest stwierdzenie strzelaj, strzelaj i jeszcze raz ćwicz ;D aby poznać swój sprzęt i wyćwiczyć czy też wykrystalizować intuicje ;)

To właśnie mnie zadziwia, że człowiek "nie myśląc" jest w stanie oddać perfekcyjny strzał.

P.S. Spodobało mi się strzelanie z samym patrzeniem na cel jednak nie zawsze to wychodzi, no bardziej nie wychodzi niż wychodzi :D, ale jak już trafię w żółte to jest to radocha.

Pozdrawiam

Zapisane

motek

  • Forumowicz
  • **
  • Wiadomości: 90
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #34 dnia: Grudnia 18, 2010, 07:09:35 pm »

Mnie strzelanie intuicyjne przypomina jazdę samochodem. Początkowo kiedy uczymy się jeżdzić, mamy do wykonania w czasie jazdy niewyobrażalną ilość czynności: sprzęgło, gaz, hamulec, kierownica, kierunkowskazy, wycieraczki, itd.
Z czasem  po opanowaniu tego wszystkiego, kierowcy w czasie jazdy wykonują te ruchy podświadomie.Podobnie przy strzelaniu z łuku.
Głowa napakowana teorią, początkowo każdy etap cyklu strzału próbujemy wykonać zgodnie z naszą wiedzą. Najpierw napinamy łuk wszystkimi możliwymi mięśniami myśląc, na cholerę kupiłem taki mocny łuk.Następnie trzeba zakotwiczyć dłoń cięciwną. Gdzieś na policzku, kurna gdzie to miało być?. A łapy dygocą , bo wiadomo łuk musi być mocny. Teraz trzeba wycelować tą cholerną strzałę, może na grot albo jakoś inaczej?. No i przed nami najtrudniejsze. Mamy przenieść naszą świadomość na plecy, na mięśnie napinające łuk. Przy okazji dobrze jest utrzymać strzałę w celu, zbalansować ciało, rozlużnić niepotrzebnie napięte mięśnie.Jeszcze niewielki ruch mięśni ściągających łopatki i przestajemy trzymać cięciwę. Udało się! I tak przez lata aż cały ten cykl strzału będziemy wykonywać podświadomie . Samochodem nauczyłem się jeżdzić w ciągu paru miesięcy. łuku będę uczył się do końca życia. Strzelanie intuicyjne to w zasadzie próba zapanowania ducha nad materią. Łuk jest w tym najmniej istotny. Celny strzał pokazuje tyko na ile to się udało. I to mnie kręci.
« Ostatnia zmiana: Grudnia 18, 2010, 07:15:00 pm wysłana przez motek »
Zapisane

krzychu4P

  • Forumowicz
  • **
  • Wiadomości: 93
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #35 dnia: Grudnia 18, 2010, 09:37:18 pm »

Na filmie - link poniżej - pokazany jest łucznik, który zjadł już zęby przez lata spędzone na nauce strzelania z łuku.
Cóż z tego, że aby ułatwić sobie celowanie zmodyfikował w sposób nowatorski grot strzały ...
W momencie kiedy zawiodła go technika, kiedy stracił "optykę" ...
Przypomniał sobie istotę łucznictwa - strzelanie intuicyjne!!!
Sami zresztą zobaczcie ...

http://www.youtube.com/watch?v=ZoM96P5uIAk

Intuicyjnie pozdrawiam   :D
Zapisane

N

  • Gość
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #36 dnia: Grudnia 18, 2010, 09:44:08 pm »

W momencie kiedy zawiodła go technika, kiedy stracił "optykę" ...
;D
Jak się chce, bez "optyki" też się da...strzelać celnie
« Ostatnia zmiana: Grudnia 18, 2010, 09:46:58 pm wysłana przez N »
Zapisane

N

  • Gość
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #37 dnia: Lutego 03, 2011, 06:01:16 pm »

Zlot fanów angielskiego Warbowa(naciąg powyżej 80#) w Czechach

Nie od dziś wiadomo ze nasi południowi sąsiedzi są mistrzami w organizacji imprez łuczniczych- zarówno pod względem rozmachu, liczby uczestników z najróżniejszymi łukami jak i rozmaitych, nigdzie nie spotykanych konkurencji...

Zlot uświetnił Mark Stretton - rekordzista świata i aktualnie najsilniejszy łucznik strzelający z długiego łuku angielskiego (rekord ustanowił strzelając z warbow`a o sile naciągu 200# @32")
Zapisane

Rosomak

  • Gość
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #38 dnia: Lutego 03, 2011, 06:29:33 pm »

Musze przyznać że strzelam bardzo podobnie do sposobu przez Was opisanego. "Celowanie" zaczynam już w momencie naciągania a po dociagnięciu ręki cieciwnej w pobliżu ucha od razu strzał ewentualnie płynna korekta bez zatrzymywania praktycznie..Wzrok skupiony na celu- nie zamykam żadnego oka -widzę całą strzałę kontem oka owszem, ale mam dwa punkty podparcia a w głowie trajektorie lotu strzały i wiem jak korygować :) Ostatnio nawet zauwazyłem na treningu ze jak kotwicze prawa dłoń porządnie na uchu to duzo gorzej mi wychodzi więc powróciłem do lekkiego dotknięcia ucha palcem - dłoń praktycznie nie ma stałego punktu podparcia !
Dodatkowy plus tej metody to jej szybkostrzelność, przy szybkim założeniu strzały (z kołczanu na plecach) oddanie jednego strzału zajmuje niecałe 3 sekundy.
Ale zachowanie prawidłowej postawy łuczniczej gwarantuje właśnie powtarzalność i skuteczność metody intuicyjnej i każdej innej zresztą :)
Na treningach zauważyłem że wystarczy drobne niedociągnięcie  pleców , drobne przechylenie głowy i już pozamiatane :)
Tak czy siak  ćwiczyć ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć :)
Zapisane

N

  • Gość
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #39 dnia: Lutego 07, 2011, 06:29:13 pm »

Zapisane

Świstak

  • Stały bywalec
  • ****
  • Wiadomości: 229
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #40 dnia: Lutego 07, 2011, 06:41:40 pm »

intuicja podpowiada ucieczkę :D
Zapisane
Samick Woodsman 50#

marek123

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #41 dnia: Marca 19, 2011, 05:41:21 pm »

Pozwolę sobie wyrazić opinię.

niektórzy koledzy z 1 strony mają rację.

Punktem może być nie celownik, a obiekt bardziej lub mniej oddalony od nas. mianowicie:

Celowałem w tarczę z odległości 40m-50m z łuku o naciągu 8-9 kg (cos kolo 20''),bez celownika i wszelkich przyrządów, i nie było mowy o strzelaniu pod kątem 90 stopni ( no to tylko 20lbs). ale tak się ułożyło, że 50m ode mnie równo za tarczą rosła ogromna brzoza. I jak to się działo, że trafiałem w tarcze z takiej odległości z takiego łuku bez celownika i innych części? wysokość wymierzałem na wyczucie ( po paru strzałach już złapałem) a szerokość wyznaczała mi właśnie brzoza. Po prostu celowałem w jej górę, a strzała już leciała. Osobiście uważam, że strzelanie intuicyjne jest lepsze dla początkujących, a może być jeszcze lepsze niż celowanie opracowane, jeżeli szlifowaliśmy intuicyjne przez wiele miesięcy, lat. Choć nie jestem pewien, to jakże miło jak tak mało wiemy, aby strzelać jak czujemy, a nie jak coś jest narzucane, choć osobiście długo strzelałem stylem opracowanym, ale teraz preferuję ,,styl wolny,, 
« Ostatnia zmiana: Marca 19, 2011, 05:44:51 pm wysłana przez marek123 »
Zapisane

krzychu4P

  • Forumowicz
  • **
  • Wiadomości: 93
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #42 dnia: Marca 19, 2011, 08:00:40 pm »

Pozwolę sobie wyrazić opinię.

niektórzy koledzy z 1 strony mają rację.

Punktem może być nie celownik, a obiekt bardziej lub mniej oddalony od nas. mianowicie:

Celowałem w tarczę z odległości 40m-50m z łuku o naciągu 8-9 kg (cos kolo 20''),bez celownika i wszelkich przyrządów, i nie było mowy o strzelaniu pod kątem 90 stopni ( no to tylko 20lbs). ale tak się ułożyło, że 50m ode mnie równo za tarczą rosła ogromna brzoza. I jak to się działo, że trafiałem w tarcze z takiej odległości z takiego łuku bez celownika i innych części? wysokość wymierzałem na wyczucie ( po paru strzałach już złapałem) a szerokość wyznaczała mi właśnie brzoza. Po prostu celowałem w jej górę, a strzała już leciała. Osobiście uważam, że strzelanie intuicyjne jest lepsze dla początkujących, a może być jeszcze lepsze niż celowanie opracowane, jeżeli szlifowaliśmy intuicyjne przez wiele miesięcy, lat. Choć nie jestem pewien, to jakże miło jak tak mało wiemy, aby strzelać jak czujemy, a nie jak coś jest narzucane, choć osobiście długo strzelałem stylem opracowanym, ale teraz preferuję ,,styl wolny,, 

Dobrze piszesz.
Pamiętam pewien zimowy turniej łuczniczy w czasie którego niezbyt dobrze mi szło ?.
To nie był mój dzień, strzały latały raz z lewej ? raz z prawej. Całkowity brak skupienia!
Rozejrzałem się po okolicy, żeby zresetować moje przyrządy celownicze i ?.
Już wiedziałem co mam robić ? jak strzelać!
Wzrok skierowałem nie na cel tylko w bok ? na śliczną dziewczynę z termosem w ręku.
Ja mierzyłem wzrokiem dziewczynę - a strzały leciały jak po sznurku w sam środek tarczy.
Ledwie zdążyłem odebrać główną nagrodę ? podeszła do mnie ? Ona!
Dziewczyna z termosem!
Poczęstowała mnie kawą, o której marzyłem od samego rana ? bo zapomniałem swojego termosu z domu!
To się nazywa intuicyjne strzelanie!
Jak sam widzisz chcąc osiągnąć cel nie musisz gapić się w tarczę!  :o


Zapisane

Rosomak

  • Gość
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #43 dnia: Marca 19, 2011, 10:34:29 pm »

Strzelanie  "na brzozę" czy "na dziewczynę z termosem" ;) to nadal strzelanie na celownik a nie intuicyjne gdzie wzrok skupiamy na celu li i jedynie a tor lotu strzały mamy w głowie. :)

Jak sprawdzić kto jak strzela ? Gasimy światło..:)
Zapisane

Mateuszk

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 31
Odp: Strzelanie intuicyjne
« Odpowiedź #44 dnia: Marca 22, 2011, 05:15:26 pm »

Rosomak, w pierwszym poście wspominałeś, że łuczniczy średniowieczni strzelali tylko intuicyjnie. Ja myślę, że to raczej nie możliwe, że byli tak jak teraz i tacy i tacy, tyle że tych intuicyjnych był więcej. Czy są jakieś dowody, na prawdziwość twojej wypowiedzi?

Tak po za tym , mam jeszcze pytanie dotyczące tej techniki. Czy poprawna postawa łucznicza jest podczas strzelanie intuicyjnego równie ważna jak przy celowaniu?
« Ostatnia zmiana: Marca 22, 2011, 05:18:11 pm wysłana przez Mateuszk »
Zapisane