Forum lucznicze

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Zapraszamy do rejestracji!

Autor Wątek: FITA reguluje sposób naciągania łuku  (Przeczytany 3006 razy)

Hungry

  • Gość
FITA reguluje sposób naciągania łuku
« dnia: Wrzesień 14, 2010, 02:40:37 pm »

wyciąg z ostatniej gazetki FUTY:

5. Nielegalna technika strzelania
Już od 2 lat wielu zawodników jest proszonych o zmianę techniki naciągania łuku ze względu na zasady bezpieczeństwa. W większości dotyczy to łuczników bloczkowych, z dwóch powodów:
1. niektórzy mają łuki za twarde i muszą zużyć na ich naciąganie zbyt dużo energii by móc skoncentrować się potem na dokładnym celowaniu i precyzyjnym wystrzeleniu strzały w cel, a przy okazji walka z siła łuku może spowodować kontuzję;
2. Gdy np. spust zwolni strzałę samoczynnie podczas naciągania, strzała w niekontrolowany sposób może przelecieć duży dystans i wyładować daleko od tarcz, w miejscu w którym mogą przebywać ludzie lub zwierzęta i zagrozić ich życiu.

Trenerzy mają obowiązek obserwować czy łuki naciągane są w prawidłowy sposób, to znaczy tak, że w razie przypadkowego zwolnienia spustu w trakcie naciągania, strzała nie poleci wyżej niż góra maty, do której się strzela. To jest technika która musi być z wyprzedzeniem wytrenowana, a nie korygowana dopiero na zawodach rangi międzynarodowej! Wymagane jest również, by siła naciągu nie była zbyt wyśrubowana ale dostosowana do możliwości danego zawodnika. Nie każdy musi/może mieć maksymalne 60# naciągu.

Sędziowie na zawodach powinni kontrolować kierunek strzały w trakcie naciągania, ale interweniować tylko wtedy, gdy jest on nieprawidłowy w momencie gdy prawie maksymalna energia jest zgromadzona w łuku, tj. po naciągnięciu powyżej 50% długości naciągu. Nie należy interweniować w początkowym etapie naciągania, gdy wielu łuczników podnosi rękę łuczną w celu odpowiedniego jej ustawienia do naciągania, po czym w trakcie naciągania opuszcza ja do prawidłowego poziomu.

Zapisane

tomo

  • Stały bywalec
  • ****
  • Wiadomości: 508
Odp: FITA reguluje sposób naciągania łuku
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 15, 2010, 08:07:07 pm »

Przepis słuszny bo o wypadek nietrudno , a często widać , że ego wyprzedza tężyznę fizyczną
Pozdrawiam
Zapisane
MATHEWS APEX 7 , PSE SUPRA, MATHEWS HALON X COMP

@(o.o)@

  • Gość
Odp: FITA reguluje sposób naciągania łuku
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 15, 2010, 10:58:46 pm »

Dziwny ten przepis. Robić dziwne wygibasy z łukiem niespełna 60#? No, chyba, że ktoś strzela od tygodnia. ;D Toż kobiety naciągają takie łuki bez zbędnych ceregieli.
IMO to pomysł zrzucania odpowiedzialności za bezpieczeństwo imprezy na łuczników, sędziów i trenerów.
A to:
niektórzy mają łuki za twarde i muszą zużyć na ich naciąganie zbyt dużo energii by móc skoncentrować się potem na dokładnym celowaniu i precyzyjnym wystrzeleniu strzały w cel

to już bzdura do kwadratu. Problem utrzymania bloczka w celu nie jest związany z siłą naciągu, bo po to jest let-off! Problemem jest utrzymanie stabilnie masy bloczka ze stabilizatorem. Ktoś, kto to pisał chyba bloczka w ręku nie trzymał. :D
Zapisane

Adam Cymkiewicz

  • Gość
Odp: FITA reguluje sposób naciągania łuku
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 16, 2010, 08:06:10 am »

Michale mylisz się - nie chodzi mi a same sformułowania lecz o sposób naciagania bloczków przez sporą część strzelających.
Strzała z bloczka leci dość daleko jeżeli jest strzelona powyżej linii celu i ewentualnych zabezpieczeń a o awarię spustu lub inny przypadek nie jest aż tak trudno jak myślisz.
Zapisane

PK

  • Gość
Odp: FITA reguluje sposób naciągania łuku
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 16, 2010, 10:29:49 am »

Te regulacje mają szczególne znaczenie w strzelaniu tarczowym, gdzie zwykle tuż poza torami łuczniczymi - toczy się normalne miejskie życie, a nawet najdłuższy dystans strzelecki, to zaledwie ułamek zasięgu łuku bloczkowego.
Na zawodach tarczowych kilku sędziów na raz obserwuje szereg strzelających, więc są w stanie skontrolować ten aspekt i eliminować potencjalne zagrożenia.

A co do siły łuku - to ze względu na ilość oddawanych strzałów, łuk 50-paro funtowy na tarczówce, często wymaga porównywalnej lub nawet lepszej kondycji mięśniowej - niż łuk 60-paro funtowy, na zawodach 3D.
Zapisane

@(o.o)@

  • Gość
Odp: FITA reguluje sposób naciągania łuku
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 16, 2010, 11:07:29 am »

Panowie, mam wrażenie, że w dyskusji zupełnie się mijamy.

Utrzymanie bloczka w celu nie wiąże się z siłą naciągu (let off) ale z utrzymaniem stabilnie tych kilku kilogramów na wyciągniętej ręce. I nawet jakby naciąg łuku zmniejszyć o połowę czy więcej, to niestety masa łuku do utrzymania pozostanie taka sama.

Używając mojej wyobraźni (której to brak mi zarzucacie) - wystarczy, że ktoś będzie naciągał łuk raz i zrobi to źle - niestety, ale żaden sędzie nie będzie na tyle szybki, żeby zareagować i dogonić strzałę. :P

Pozdrawiam
Zapisane

PK

  • Gość
Odp: FITA reguluje sposób naciągania łuku
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 16, 2010, 01:45:07 pm »

Panowie, mam wrażenie, że w dyskusji zupełnie się mijamy.
...fakt  :)

Utrzymanie bloczka w celu nie wiąże się z siłą naciągu...
To o czym rozmawiamy - nie dotyczy utrzymywania bloczka w celu... tylko fazy napinania łuku.
W trakcie zmęczenia mięśniowego, nasze ruchy są coraz to słabiej skoordynowane, łatwiej o błąd,...również o "samoodpalenie" spustu w trakcie napinania,...itd. Mięśnie męczą się nie tylko od ciężaru sprzętu, ale i od zbyt silnego naciągu, który musimy pokonywać wielokrotnie raz za razem.

...niestety, ale żaden sędzie nie będzie na tyle szybki, żeby zareagować i dogonić strzałę. :P
Sędzia to nie strzałochwyt - i nie jest gwarantem bezpieczeństwa, ale gdy widzi nieprawidłowo napinany łuk, ma obowiązek zareagować profilaktycznie - by do wypadku nie doszło.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2010, 01:58:29 pm wysłana przez PK »
Zapisane

@(o.o)@

  • Gość
Odp: FITA reguluje sposób naciągania łuku
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 16, 2010, 02:34:35 pm »

No dobra, przyznaję się, z racji bycia "na wygnaniu" mam sezon ogórkowy i zamiast strzelać lekko trolluję ;)

Rozumiem, że chodzi o poprawę bezpieczeństwa osób postronnych i pewnie jest też ona - poza tymi zaleceniami - realizowana na inne sposoby.

Nie mniej, w zacytowanym przeze mnie zdaniu ewidentnie jest mowa o stabilnym utrzymaniu łuku w celu (w razie wątpliwości proponuję przewinąć treść wątka nieco do góry) co ma się do tematu nijak (sam zresztą to zauważyłeś robiąc stosowne podkreślenie) i tego się czepiam :) Z moich obserwacji wynika, że inne grupy mięśni odpowiadają za stabilne utrzymanie ciężaru łuku a inne za jego napinanie - poprawcie mnie, jeśli się mylę.
Pozdrawiam :)
Zapisane

TenKannysnona

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 1
Witajcie
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 16, 2010, 06:38:51 pm »

Witam. Na forum www.forumlucznicze.pl jestem juz od pewnego czasu. Nadeszla chwila mojej rejestracji, wiec wypada przywitac sie.Tematyka forum jest tylko jednym z moich wielu zainteresowan. Troche juz w tym siedze, wiec mam nadzieje ze moja wiedza okaze sie przydatna.
Pozdrawiam, TenKannysnona



_________________
l
Zapisane

mariusz_wroblewski

  • Gość
Odp: FITA reguluje sposób naciągania łuku
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 14, 2010, 11:00:15 pm »

Jak widzę, jak ktoś się naciąga bloczkiem pod kątem 45 stopni a potem opuszcza to aż mnie ciary przechodzą.

Naprawdę, niewiem gdzie leży problem żeby naciągać łuk dokładnie w osi maty. Nikt przecież nie nakazuje naciągać się od dołu, chociaż na logikę wydaje się to najbezpieczniejsze.

A spusty lubią się psuć, palce lubią puszczać.
Zapisane