Forum lucznicze

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Zapraszamy do rejestracji!

Strony: [1] 2 3 ... 10
 1 
 dnia: Lipca 01, 2022, 11:33:49 pm 
Zaczęty przez Dayaxa - Ostatnia wiadomość wysłana przez Dochi
Dochi zostań moim e-mentorem  ;D
Bez przesady, moja wiedza nie jest jakąś tajemną, każdy średnio doświadczony łucznik ją posiada choć może większość nie zdaje sobie z tego sprawy :D

Cytuj
Cytuj
Nie do końca to widzę...
Jak do siebie? Do twarzy? Czy do siebie patrząc od strony łuku czyli do tyłu? Co ta ręka dzięki temu ma zrobić?
Przypuszczam, że wiem o co chodzi ale nie chcę Tobie bez sensu mieszać jakby się okazało, że źle przypuszczam :D
Do siebie w sensie od łuku do mnie, czyli że do tyłu tak? A co ma zrobić tego nie wiem - może nadać prędkość strzale czy coś dodatkową? Jakaś super ukryta moc? :D To powiedz co przypuszczasz, to dojdziemy w tych przypuszczeniach razem o co mi chodzi ;D
Czyli dobrze myślałem ale chciałem się upewnić.
To przesunięcie ręki trzymającej cięciwę wychodzi samoczynnie przy poprawnym "sposobie strzelania" a odpowiada za to "lenistwo" mięśni które pamiętają pracę jaką wykonywały przed uwolnieniem cięciwy. Zrób w domu eksperyment, potrzebujesz asystenta z nożyczkami :D Weź słabo rozciągliwą nić powiedzmy około 2-ch metrów, złóż na pół, pętelkę przełóż przez kciuk dłoni którą trzymasz łuk a wolny kawałek złap w łapkę cięciwną (owiń ze dwa razy wokół palca wskazującego), następnie rękę z pętelką ustaw tak jakbyś trzymała łuk, drugą trzymając między palcami nić powoli naciągnij i przyciągnij do twarzy tak jak trzymasz cięciwę, zablokuj nić tak żeby się nie przesuwała między palcami i zacznij ją naciągać. Zamknij oczy, ręka łuczna pcha w stronę celu a cięciwna ciągnie, nić jest cały czas napięta w balansie bo z jednej strony blokuje ją pętelka a z drugiej trzymasz ją mocno. Teraz podchodzi asystent i nożyczkami przecina nić. Co się po przecięciu nici stanie? Ręka łuczna minimalnie podąży w stronę celu a ręka cięciwna pójdzie do tyłu. I tak też strzelamy z łuku, po naciągnięciu łuku i zakotwiczeniu ręki cięciwnej nie przestajemy ciągnąć ale tak ciągniemy żeby nie zmienić lokalizacji dłoni na punkcie gdzie mamy ją zakotwiczoną, to samo z ręką trzymającą łuk, pchamy ale tak żeby nic nie przepchać :D W momencie zluzowania haka utworzonego z palców cięciwa ześlizguje się z nich, ręka z łukiem minimalnie podąża w stronę celu, ręka cięciwna podąża do tyłu głowy do drugiego punktu "kotwiczenia" czyli tego gdzie trafia po uwolnieniu cięciwy. To jest w sumie jedna z trudniejszych sztuczek w łucznictwie a zarazem najważniejsza. Jeśli przestaniesz naciagać łuk a zaczniesz go trzymać w pełnym naciągu zaangażujesz do tej pracy zupełnie inne mięśnie i uwonienie cięciwy nie dość, że nastąpi przez otwarcie palców to do  tego odciągnie cięciwę minimalnie na bok dzięki czemu strzała "opuści dłoń" z przesuniętym tyłem minimalnie na stronę.

Ja jak oglądałam odcinki Akademi Łuku Piotra na yt, to miałam podobnie - o matko trzeba będzie robić listę i odznaczać co wykonałam :D Mega tego dużo do zapamiętania. Ale potem to już ma się chyba we krwi i człowiek chyba aż tak o tym nie mysli - tak przypuszczam.
Wraz z treningiem i setkami wystrzelonych strzał przestaniesz to zauważać, wejdzie w nawyk.

Młodemu lepiej się strzela z dwóch palców, ja strzelałam z trzech. Teraz się zastanawiam, bo jak zaczęłam myśleć to zgłupiałam - jak mam trzy palce to mam je mieć wszystkie trzy pod strzałą czy jeden idzie nad?
Strzelanie z jednym palcem nad daje "lepsze wykorzystanie" mocy łuku, bo łuk jest równomiernie naciągany pod i nad strzałą i bla bla bla... to sportowe gusła są.
Ze strzelania 3-ma palami pod mamy jeden bardo ważny benefit, a mianowicie nie zaciskamy palców na nasadce strzały co jest błędem :D
Ponad to z 3-ma palcami pod masz możliwość chodzić po cięciwie czyli regulować kąt ustawienia strzały względem celu ale to już jest wprowadzenie do celowania na grot i gap shooting. Myślę, ze na początku drogi to jest zbędny balast dla Ciebie. Najpierw postrzelaj intuicyjnie a potem znajdź kogoś kto wszystko przy Tobie pokaże i wytłumaczy, bo to dodatkowe kilka punktów do check listy a i wymaga posiadania już pewnych umiejętności.

Przy tym nasuwa się pytanie - jak odpowiednio celować w tarczę? Skupić się tam na jakimś jednym punkcie i w niego strzelać? I ewentualnie korygować góra dół ustawienie łuku?
Przy intuicyjnym strzelaniu celowanie następuje postawą, to jak rzucanie kamieniem czy śnieżkami, no nie celujesz, bierzesz do łapki gałę śniegową i wierzysz że, jak przyłożysz takiego a nie innego Newtona i wypuścisz pod tym a nie innym kątem osoba w którą trafiasz dostanie tą gałą w plecy albo w cymbał :D
Tak samo jest ze strzelaniem intuicyjnym, trening i pamięć mięśniowa.
Przy celowaniu na grot odchodzi w sumie pamięć mięśniowa a zaczyna się celowanie na "pamięć", musisz mieć ostrzelane odległości i musisz pamiętać ile pod cel masz celować żeby w cel trafić. Do tego są potrzebne już pewne umiejętności, dłuższe strzały o jakieś 2-3 cale od długości naciągu łucznika i to ostrzelanie na określone odległości. I tu jest drugi benefit ze strzelania z 3-ch palców pod strzałą, ponieważ odległość celowania (gap) przy strzelaniu z trzech palców pod jest dużo mniejsza niż w przypadku dwa pod i jeden nad strzałą.

 2 
 dnia: Lipca 01, 2022, 11:39:15 am 
Zaczęty przez Dayaxa - Ostatnia wiadomość wysłana przez Dayaxa
Dochi zostań moim e-mentorem  ;D

Cytuj
Moim zdaniem treningi w klubie są jedynie do porównania wyników i tego czy poczyniliśmy postępy, dobrym sposobem na to są jakieś szybkie turnieje, zbieramy się w 3-6 osób i robimy szybki turniej, na przykład 5-6 serii po 3 strzały, bo to i presja jest większa niż przy takim koleżeńskim pykaniu do tarcz, a i dowiadujemy się czy ciągle gonimy kolegę który jest od nas lepszy i uciekamy przed tym co ostatnio zrobił mniejszy wynik czy może się coś zmieniło i mamy lepszy/gorszy dzień i kogoś łyknęliśmy lub ktoś nas przeskoczył ;)
Ja dlatego właśnie nie planuję jeździć do Gdańska częściej. W tygodniu i w weekendy chce właśnie tutaj na miejscu sobie strzelać i ćwiczyć, a pojechać tam do Stowarzyszenia, żeby bardziej te fachowe oczy podpowiedziały nad czym pracować ;)

Cytuj
Ogólnie ja trening siłowy łączę z treningiem poprawnego uwalniania strzały ponieważ nie wyobrażam sobie żeby w czasie treningu robić to źle, gdyż takie błędy będą się utrwalały a potem będzie problem z pozbyciem się ich.
I tak, u mnie ściągnięcie łopatek następuje w czasie ostatniej fazy naciągania łuku, ciągnę cięciwę, dociągam nadgarstek w okolice twarzy i w tym momencie zaczynam ściągać łopatki. Oczywiście możesz zakotwiczyć a potem jeszcze łopatki ściągnąć ale u mnie to już następuje automatycznie, wraz z wdechem łopatki niejako same się upominają o delikatne ściągnięcie.
To myślę, że tez szybko wejdzie w nawyk. Ja o tych łopatkach to pamiętam nawet jak w pracy siedzę i z automatu je ściągam :D musze śmiesznie wyglądać wtedy przed ekranem komputera ;)

Cytuj
Nie do końca to widzę...
Jak do siebie? Do twarzy? Czy do siebie patrząc od strony łuku czyli do tyłu? Co ta ręka dzięki temu ma zrobić?
Przypuszczam, że wiem o co chodzi ale nie chcę Tobie bez sensu mieszać jakby się okazało, że źle przypuszczam :D
Do siebie w sensie od łuku do mnie, czyli że do tyłu tak? A co ma zrobić tego nie wiem - może nadać prędkość strzale czy coś dodatkową? Jakaś super ukryta moc? :D To powiedz co przypuszczasz, to dojdziemy w tych przypuszczeniach razem o co mi chodzi ;D

Cytuj
Nie dziwię się, też na początku miałem problemy z check listą przed strzałem :D stopy w postawie otwarej - są; palce stóp delikatnie zaciśnięte jakbym się chciał złapać krawędzi boazerii - jest; miednica delikatnie wypchnięta do przodu - gra; dłoń na rękojeści łuku oparta na kłąbie kciuka i trzy "dolne" palce schowane i oparte paznokciami na rękojeści - gitara; trzy palce pod ... k!@#$%^a znowu zdjąłem rękawicę i zapomniałam ją założyć :D
Ja jak oglądałam odcinki Akademi Łuku Piotra na yt, to miałam podobnie - o matko trzeba będzie robić listę i odznaczać co wykonałam :D Mega tego dużo do zapamiętania. Ale potem to już ma się chyba we krwi i człowiek chyba aż tak o tym nie mysli - tak przypuszczam.

Cytuj
W głównej mierze zależy to od wielkości łuku, to znaczy od kąta jaki jest na cięciwie w pełnej długości naciągu, krótkie łuki takie jak na przykład tureckie czy koreańskie ale nie tylko bo są też bardzo krótkie łuki terenowe (52 cale na przykład), przy naciągnięciu cięciwy nawet na 27 cali będą miały większy kąt w miejscu trzymania tej cięciwy niż taki sam łuk terenowy ale o długości 62", a większy kąt będzie bardziej ściskał palce trzymające cięciwę. W takim przypadku wygodniej i mniej boleśnie jest naciągać łuk dwoma palcami. 3 palce są silniejsze niż dwa ale tu też jest lekki łuczniczy bałagan, bo moc z cięciwy na palce rozkładamy nierównomiernie, co przyjdzie samo wraz z treningami. W pewnym momencie dłoń sama zacznie tak układać palec za palcem żeby nacisk cięciwy był poprawny oraz zejście cięciwy ze wszystkich palców następowało równocześnie.
Młodemu lepiej się strzela z dwóch palców, ja strzelałam z trzech. Teraz się zastanawiam, bo jak zaczęłam myśleć to zgłupiałam - jak mam trzy palce to mam je mieć wszystkie trzy pod strzałą czy jeden idzie nad?

Cytuj
Przy takim zestawie jesteś łucznikiem tradycyjnym :P
Jeśli patrzysz na cel, naciągasz łuk i oddajesz strzał ciągle tylko patrząc na cel to jesteś łucznikiem intuicyjnym.
Jeśli patrzysz na strzałę lub na grot i po niej celujesz to łapiesz się już na jakiś gap shooting czy inne celowanie na grot.
Jeśli do celowania na grot dodasz jeszcze różne miejsca chwytania cięciwy to już w ogóle string walker z Ciebie :P
A jak do tego wszystkiego dołożysz jeszcze różne miejsca kotwiczenia na twarzy to jesteś magik i piszę się na naukę u Ciebie bo string walking i face walking to dla mnie czarna magia której zawsze sięchciałem nauczyć ale mi nigdy samozaparcia na samotną naukę nie starczało. Ja się jeno na cel gapię od momentu rozpoczęcia naciągania łuku aż do zakotwiczenia ręki w drugim punkcie kotwiczenia po uwolnieniu cięciwy.
Jak na razie to jestem zielonym ludkiem mającym patyk, gumke i patyk do strzelania :D Hahaha, ale dziękuję za tak piękne rozjaśnienie ;] Ogólnie to jak celuję to patrzę na cel.

Przy tym nasuwa się pytanie - jak odpowiednio celować w tarczę? Skupić się tam na jakimś jednym punkcie i w niego strzelać? I ewentualnie korygować góra dół ustawienie łuku?

 3 
 dnia: Czerwca 30, 2022, 11:15:59 pm 
Zaczęty przez Dayaxa - Ostatnia wiadomość wysłana przez Dochi
O kurcze - jeszcze raz dziękuję bardzo bardzo za takie podpowiedzi :)
Nie ma za co i proszę bardzo :D

myślę, że na pewno coś wykorzystamy z tego typu "zabaw" na naszych domowych treningach z dzieckiem. Raz na 3-4 tygodnie pojedziemy sobie do Gdańska na wspólny trening ze SŁuPem, żeby tez swoim fachowym okiem coś nam podpowiedzieli, co dalej robimy źle, nad czym jeszcze popracować itp. 
Moim zdaniem treningi w klubie są jedynie do porównania wyników i tego czy poczyniliśmy postępy, dobrym sposobem na to są jakieś szybkie turnieje, zbieramy się w 3-6 osób i robimy szybki turniej, na przykład 5-6 serii po 3 strzały, bo to i presja jest większa niż przy takim koleżeńskim pykaniu do tarcz, a i dowiadujemy się czy ciągle gonimy kolegę który jest od nas lepszy i uciekamy przed tym co ostatnio zrobił mniejszy wynik czy może się coś zmieniło i mamy lepszy/gorszy dzień i kogoś łyknęliśmy lub ktoś nas przeskoczył ;)

Czy w ten trening "siłowy" wchodzi też ściąganie łopatek w tym momencie po naciągnięciu cięciwy? Bo takie coś mi podpowiadali bardziej doświadczeni na treningu w niedzielę..
Ogólnie ja trening siłowy łączę z treningiem poprawnego uwalniania strzały ponieważ nie wyobrażam sobie żeby w czasie treningu robić to źle, gdyż takie błędy będą się utrwalały a potem będzie problem z pozbyciem się ich.
I tak, u mnie ściągnięcie łopatek następuje w czasie ostatniej fazy naciągania łuku, ciągnę cięciwę, dociągam nadgarstek w okolice twarzy i w tym momencie zaczynam ściągać łopatki. Oczywiście możesz zakotwiczyć a potem jeszcze łopatki ściągnąć ale u mnie to już następuje automatycznie, wraz z wdechem łopatki niejako same się upominają o delikatne ściągnięcie.

Tak samo wspominali mi, żebym próbowała po oddaniu strzału tak jakby rękę trzymającą cięciwę ciągnąc do siebie (mam nadzieję, że dobrze tłumaczę ;) ), ale wtedy te strzały były za mocne i nie leciało mi nic w cel tylko nad. Nie wiem jak tu nad tym popracować
Nie do końca to widzę...
Jak do siebie? Do twarzy? Czy do siebie patrząc od strony łuku czyli do tyłu? Co ta ręka dzięki temu ma zrobić?
Przypuszczam, że wiem o co chodzi ale nie chcę Tobie bez sensu mieszać jakby się okazało, że źle przypuszczam :D

Nad oddechem tez będę musiała popracować, o tym nie myślałam wgl. Jakoś skupiałam się na prawidłowym trzymaniu łuku itp.
Nie dziwię się, też na początku miałem problemy z check listą przed strzałem :D stopy w postawie otwarej - są; palce stóp delikatnie zaciśnięte jakbym się chciał złapać krawędzi boazerii - jest; miednica delikatnie wypchnięta do przodu - gra; dłoń na rękojeści łuku oparta na kłąbie kciuka i trzy "dolne" palce schowane i oparte paznokciami na rękojeści - gitara; trzy palce pod ... k!@#$%^a znowu zdjąłem rękawicę i zapomniałam ją założyć :D

Jeszcze podpytam - na cięciwie lepiej trzymać 3 czy 2 palce? :D Bo widziałam różne techniki. I nie wiem jak się starać uczyć. Czy to po prostu zależy od wygody osoby strzelającej?
W głównej mierze zależy to od wielkości łuku, to znaczy od kąta jaki jest na cięciwie w pełnej długości naciągu, krótkie łuki takie jak na przykład tureckie czy koreańskie ale nie tylko bo są też bardzo krótkie łuki terenowe (52 cale na przykład), przy naciągnięciu cięciwy nawet na 27 cali będą miały większy kąt w miejscu trzymania tej cięciwy niż taki sam łuk terenowy ale o długości 62", a większy kąt będzie bardziej ściskał palce trzymające cięciwę. W takim przypadku wygodniej i mniej boleśnie jest naciągać łuk dwoma palcami. 3 palce są silniejsze niż dwa ale tu też jest lekki łuczniczy bałagan, bo moc z cięciwy na palce rozkładamy nierównomiernie, co przyjdzie samo wraz z treningami. W pewnym momencie dłoń sama zacznie tak układać palec za palcem żeby nacisk cięciwy był poprawny oraz zejście cięciwy ze wszystkich palców następowało równocześnie.

Ja raczej nie kwalifikuję się na łucznika olimpijskiego :D chyba? strzelam bez podpórki na strzałę, bez celownika, bez tych wszystkich dupereli - jedynie mam łuk, strzałę, podkładkę filcową na półce łuku, żeby się nie rysował i żeby ta strzała nie spadała no i siebie :D Do czego takie coś się zalicza? ;)
Przy takim zestawie jesteś łucznikiem tradycyjnym :P
Jeśli patrzysz na cel, naciągasz łuk i oddajesz strzał ciągle tylko patrząc na cel to jesteś łucznikiem intuicyjnym.
Jeśli patrzysz na strzałę lub na grot i po niej celujesz to łapiesz się już na jakiś gap shooting czy inne celowanie na grot.
Jeśli do celowania na grot dodasz jeszcze różne miejsca chwytania cięciwy to już w ogóle string walker z Ciebie :P
A jak do tego wszystkiego dołożysz jeszcze różne miejsca kotwiczenia na twarzy to jesteś magik i piszę się na naukę u Ciebie bo string walking i face walking to dla mnie czarna magia której zawsze sięchciałem nauczyć ale mi nigdy samozaparcia na samotną naukę nie starczało. Ja się jeno na cel gapię od momentu rozpoczęcia naciągania łuku aż do zakotwiczenia ręki w drugim punkcie kotwiczenia po uwolnieniu cięciwy.

 4 
 dnia: Czerwca 30, 2022, 07:11:30 am 
Zaczęty przez Dayaxa - Ostatnia wiadomość wysłana przez Dayaxa
O kurcze - jeszcze raz dziękuję bardzo bardzo za takie podpowiedzi :) myślę, że na pewno coś wykorzystamy z tego typu "zabaw" na naszych domowych treningach z dzieckiem. Raz na 3-4 tygodnie pojedziemy sobie do Gdańska na wspólny trening ze SŁuPem, żeby tez swoim fachowym okiem coś nam podpowiedzieli, co dalej robimy źle, nad czym jeszcze popracować itp. 

Czy w ten trening "siłowy" wchodzi też ściąganie łopatek w tym momencie po naciągnięciu cięciwy? Bo takie coś mi podpowiadali bardziej doświadczeni na treningu w niedzielę. Tak samo wspominali mi, żebym próbowała po oddaniu strzału tak jakby rękę trzymającą cięciwę ciągnąc do siebie (mam nadzieję, że dobrze tłumaczę ;) ), ale wtedy te strzały były za mocne i nie leciało mi nic w cel tylko nad. Nie wiem jak tu nad tym popracować.

Nad oddechem tez będę musiała popracować, o tym nie myślałam wgl. Jakoś skupiałam się na prawidłowym trzymaniu łuku itp.

Jeszcze podpytam - na cięciwie lepiej trzymać 3 czy 2 palce? :D Bo widziałam różne techniki. I nie wiem jak się starać uczyć. Czy to po prostu zależy od wygody osoby strzelającej?

Ja raczej nie kwalifikuję się na łucznika olimpijskiego :D chyba? strzelam bez podpórki na strzałę, bez celownika, bez tych wszystkich dupereli - jedynie mam łuk, strzałę, podkładkę filcową na półce łuku, żeby się nie rysował i żeby ta strzała nie spadała no i siebie :D Do czego takie coś się zalicza? ;)

Ja wiem, że zawsze jest lepiej coś zobaczyć niż przeczytać. Ale serio takie podpowiedzi - a dobrze to opisujesz, bo nie dopytuję a jak to ma dokładniej być, są mega przydatne i to myślę, że nie tylko dla mnie. Za co jeszcze raz dziękuję.

 5 
 dnia: Czerwca 29, 2022, 01:18:54 pm 
Zaczęty przez Dayaxa - Ostatnia wiadomość wysłana przez Dochi
Dla dzieci najważniejsza jest "zabawa", bez poczucia fun słabo to im wychodzi.
Wszelakiego rodzaju baloniki na macie, mini paczuszki z żelkami i innymi motywatorami do poprawnego wykonania ćwiczenia są wskazane może nie co trening ale co jakiś czas i jest fajnym urozmaiceniem treningu dla łucznika w każdym wieku, wszyscy jesteśmy łowcami :D
Trening "siłowy" na wzmocnienie mięśni pleców w łucznictwie wygląda tak, że po naciągnięciu łuku i zakotwiczeniu utrzymujemy ten stan przez 2-10 sekund przed oddaniem strzału, w ten sposób wzmacniamy mięśnie. Dobrze jest mieć już ogarnięte podstawy poprawnego oddawania strzału czyli po naciągnięciu łuku i zakotwiczeniu nadal go naciągamy utrzymując w balansie, czyli ręka trzymająca łuk pcha łuk w stronę celu, ręka trzymająca cięciwę ciągnie, po poluzowaniu haka z palców obie ręce pamiętają pracę jaką wykonywały i ręka trzymająca łuk wędruje w stronę celu a ręka cięciwna idzie do tyłu. Jeśli po naciągnięciu i zakotwiczeniu zaczniesz trzymać łuk w pozycji naciągniętej, będziesz angażować do tej pracy zupełnie inne mięśnie i samo uwolnienie cięciwy odbędzie się przez otwarcie palców i przesunięcie dłoni cięciwnej na bok co jest błędem "spustu". Łatwiej to pokazać niż opisać słowami...
Jest fajne ćwiczenie na trening ze zmienioną odległością od celu czyli strzelanie do papierowego kubka ale to może być też papierowy talerzyk czy cokolwiek innego, tyle że to bardziej dla łuczników intuicyjnych niż olimpijskich. Przymocowujesz do maty coś, a następnie strzelasz do tego serie po 3 strzały z 3m wyjmujesz strzały i strzelasz z 6m, potem z 9m, 12m i 15, a następnie wracasz czyli 12, 9, 6 i 3m.
Od czasu do czasu fajnie jest znaleźć olbrzymi kawał pustej przestrzeni i postrzelać do chorągiewki oddalonej o 100m - 150m :D
W sumie jest sporo takich gier i zabaw dostosowanych do rodzaju uprawianego łucznictwa.
I na koniec coś co powinno być na samym początku.
Nie zapomnij oddychać :D
Oddech to paliwo dla mięśni ale i rytm podczas strzału, naciągasz łuk w czasie brania wdechu, kotwiczysz tuż przed wydechem lub na jego samym początku, wstrzymanie cięciwy tuż przed oddaniem strzału jest około połowy wydechu, wstrzymanie oddechu, zluzowanie palców, utrzymanie ręki z łukiem po strzale w pozycji na celu przez chwilę po uwolnieniu cięciwy i wydech do końca ;)
Zdecydowanie łatwiej to pokazać niż napisać tak aby było jednoznacznie zrozumiane :D

EDIT
Poprawa literówek i wstyd się przyznać ortów też :D

 6 
 dnia: Czerwca 29, 2022, 10:05:42 am 
Zaczęty przez Dayaxa - Ostatnia wiadomość wysłana przez Dayaxa
Dziękuję za cenne wskazówki! Nie pomyślałam o tym, żeby najpierw strzelać w taki sposób. O tyle o ile mi nie sprawiało w niedzielę, w drugiej połowie treningu trafianie w tarczę z odległości tych 20-25m, tak moje dziecię strzelało tak, że strzały dolatywały pod tarczę :] Muszę zastosować taki plan treningowy. Dziękuję raz jeszcze :) Na coś jeszcze warto zwrócić uwagę na początek podczas treningów?

 7 
 dnia: Czerwca 28, 2022, 11:14:47 pm 
Zaczęty przez Dayaxa - Ostatnia wiadomość wysłana przez Dochi
Na początek (pierwsze 6 - 12 miesięcy) względnie regularnych treningów (2 -3 razy w tygodniu) nie potrzebujecie więcej niż 10m-12m. Ja swoich kursantów męczę na 5m tak długo aż zaczną się mieścić wszystkimi wystrzelonymi strzałami z jednej serii w kole o średnicy mojej xl size łapy z rozczapierzonymi palcami czyli coś koło 20 cm, jak już się mieszczą mogą się przesunąć o 3m do tyłu i zacząć od początku próbować się mieścić ze strzałami w kółeczku 20 cm :-P
Chodzi o wyrobienie formy i powtarzalności, potem jest już łatwiej ale też nie za łatwo bo przy dalszych odległościach jeszcze trzeba uwzględnić grawitację czyli opad strzały.
Przy strzelaniu na 15-20 metrów wystrzelanie 6-10 strzał zajmuje mniej czasu niż wędrówka po nie, wyjęcie ich z maty i powrót do miejsca z którego strzelamy :-D

 8 
 dnia: Czerwca 28, 2022, 07:46:38 am 
Zaczęty przez Dayaxa - Ostatnia wiadomość wysłana przez Dayaxa
Hej hej. Ogólnie to jesteśmy po pierwszym treningu pod okiem ludzie z gdańskiego SŁuPa - było mega i dużo się dowiedziałam różnych rzeczy. Wiem, nad czym pracować, nad czym mam pracować moje dziecko. Wszystko pięknie ładnie, ale kurcze nie mamy, gdzie nad tym pracować. Do Gdańska mamy 60 km w jedną stronę (będziemy tam jeździć co 3-4 tygodnie). U nas na miejscu wczoraj jeździliśmy godzinę czasu i szukaliśmy jakiejś miejscówki i nie ma nic :/ Albo pola, albo pozarastane łąki, ewentualnie wszędzie pooznaczane jako tereny prywatne po lasach :/ Szczerze to trochę nam morale spadły wczoraj. Ale nie zamierzamy się poddać ;) i wiem,  że znajdziemy tą naszą miejscóweczkę :)

 9 
 dnia: Czerwca 27, 2022, 04:52:31 pm 
Zaczęty przez xP6 - Ostatnia wiadomość wysłana przez xP6
Łuk kupiony w maju, bloczek to chyba nie moja bajka. Cena 1650 złotych.
Podklejony gwint śruby uchwytu ślizgacza kabli (odkręcała się śruba).
Podklejony silikonem limbsaver na górnym ramieniu (przesuwał się po 15- 20 strzałach).
https://www.olx.pl/d/oferta/luk-bloczkowy-pse-stinger-max-ss-70-lbs-wersja-dla-leworecznych-lh-CID767-IDPLAP7.html?bs=olx_pro_listing


 10 
 dnia: Czerwca 26, 2022, 10:35:18 pm 
Zaczęty przez CountDooku - Ostatnia wiadomość wysłana przez CountDooku
Ach sorry, już poprawiam :)

Strony: [1] 2 3 ... 10